Lato ma się ku końcowi i możesz dać się zwieść myśleniu, że skoro lato się kończy, zaczynają spadać liście z drzew, to kończy się również dbanie o trawnik. To niebezpieczne podejście. Podobnie jak nie można robić sobie przerwy od wychowywania dzieci, tak i nie można przestać „wychowywać” trawnik i zostawiać go samemu sobie o tej porze roku. Często zdarza się, że przełom sierpnia i września jest gorący, upalny, zapomniany trawnik może ucierpieć, a przecież jesienią i zimą, gdy mało już jest atrakcji w ogrodzie, to właśnie trawnik może nadal zachwycać soczystością i zielenią. I o tym właśnie będzie ten artykuł.

Podlewanie
Podlewanie jest kluczowe, nawet jeśli wydaje ci się, że o tej porze roku częściej pada deszcz i wcale nie jest tak gorąco jak w czerwcu czy lipcu. Obiektywnie patrząc, rzeczywiście nie jest, ale trawnik ma swoje wymagania. Przelotny deszcz ledwie zwilży powierzchnię ziemi, taka ilość wody nie ma szans dotrzeć do głębokich warstw korzeni. Trawa musi nauczyć się, że o wodę nie musi walczyć i może swobodnie rozwijać system korzeniowy, a uczy się przez to, że woda dostępna jest również na głębokości 20-30 cm.

Najpewniejszym i najwygodniejszym sposobem podlewania jest zainstalowanie podlewania automatycznego, chociaż i wtedy należy się dobrze przyglądać zasięgowi podlewania. ŻADNE podlewanie automatyczne nie podleje dobrze wszystkich punktów w ogrodzie. Zawsze trzeba podlewać również ręcznie, miejsca, których automatyczne podlewanie nie dosięga. Zwłaszcza widać to w czasie upałów, gdy w krótkim czasie można zauważyć żółknącą trawę.

Jeżeli zdarzy się, że trawnik zżółknie, nie należy się tym zbyt martwić jeżeli jest to trawnik dobrze ukorzeniony i gęsty – zwykle odrasta po okresie dobrego podlewania. Dla młodego trawnika, gdzie źdźbła trawy są delikatne i wrażliwe, niestety takie doświadczenie jest zabójcze. Zwykle wtedy trzeba ponownie zakładać trawnik w uszkodzonym miejscu.
Można podlewać trawnik z wykorzystaniem węża i odpowiednio dobranego zraszacza, który przestawia się co jakiś czas z miejsca na miejsce. Zraszacze można dobrać w zależności od terenu jaki mają podlewać – mają zasięg od kilku do kilkunastu metrów. Wydajność zraszaczy jest uzależniona nie tylko od przekroju węża i ciśnienia wody, ale również od przekroju dysz samym w zraszaczu.

Koszenie
Nadal regularnie kosisz trawnik. „Zwyczajny” kosisz co 7-10 dni. Jedna z najważniejszych zasad przy koszeniu trawnika to skracać źdźbła niewiele, a częściej. Dopuszczanie do długich przerw w okresie kwiecień – lipiec, gdy trawnik rośnie najszybciej, powoduje że trawnik brzydnie – po przycięciu widzimy w większości grube przyżółknięte łodygi. Im masz większe wymagania w stosunku do trawnika, tym częściej powinieneś go kosić. Jednorazowo nie powinien być skracany więcej niż o 1-1,5 cm. Przynajmniej raz w miesiącu dobrze jest wygrabić solidnie trawnik, aby zapobiec filcowaniu się darni.

Jaką kosiarkę wybrać?
Kosiarki dostępne na rynku są bardzo różne, a niektóre oferują dodatkowe funkcje.
Kosiarka bez kosza – wymaga dodatkowej czynności po koszeniu tj. zgrabienia skoszonej trawy, która nie może zalegać na trawniku, ponieważ wywołuje zacienienie i nadmierne zawilgocenie, a to prosta droga do zamierania trawy.
Kosiarki z koszem – bardzo praktyczne, od razu zbierają skoszoną trawę i łatwo ją przenieść do kompostownika, bez dodatkowej pracy.
Kosiarki mulczujące – po skoszeniu od razu rozdrabniają źdźbła i wdmuchują na glebę pod trawę – to bardzo dobre rozwiązanie dodatkowo nawożące trawnik oraz likwidujące problem ‘co zrobić ze skoszoną trawą? Najlepiej stosować na glebach lekkich i przepuszczalnych.

Nawożenie
Nadal nawozisz trawnik. Robisz to od końca marca do końca września. Masz do wyboru nawożenie nawozami sztucznymi czyli mineralnymi lub nawozami naturalnymi. Nawozy sztuczne mają swój plus w łatwości użycia, ale mają dwa minusy. Pierwszy to wywołanie efektu biegania za własnym ogonem. Nawozy sztuczne to nawozy szybkodziałające, powodujące szybko wzrost trawy, a to z kolei wymaga częstszego koszenia. Drugi to duża łatwość w przenawożeniu i osłabieniu trawy. Nawożenie naturalne to nawożenie z użyciem własnej produkcji gnojówek roślinnych (np. gnojówka z pokrzyw) i innych. Nawożenie naturalne ma jeden duży plus – substancje odżywcze znajdujące w się w nawozie dużo wolniej się uwalniają i trawa korzysta z nich w sposób bardziej rozłożony w czasie. Dotyczy to także wszystkich innych roślin. Nawozy mineralne azotowe stosuj tylko do końca sierpnia. Najlepiej nawozić trawnik 3 razy: 1 raz koniec kwietnia (30-50 g na 1 m2, nawóz z przewagą azotu), 2 raz w czerwcu (nawóz azotowy) i 3 raz we wrześniu (10-15 g na 1 m2.
We wrześniu przyjdzie czas na nawóz jesienny z przewagą potasu np. siarczan potasu – stosowanie takiego składnika zwiększa odporność trawy na przemarzanie i wysuszenie.

Aeracja
Po lecie i po intensywnym użytkowaniu trawnika, dobrze jest zadbać także o strefę korzeniową. Aeracja ma celu napowietrzenie trawnika, rozluźnienie darni i doprowadzenie powietrza do strefy korzeni. Im luźniejsze podłoże, tym trawa ma lepsze warunki do wzrostu, łatwiej przepływa przez darń woda i łatwiej dostarczane są substancje odżywcze do korzeni. Napowietrzanie wspomaga lepszy rozwój systemu korzeniowego, dzięki czemu trawnik jest odporniejszy na niekorzystne warunki (przemarzanie i wysychanie). Aerację można wykonać specjalnymi aeratorami, ale również możemy kupić specjalne nakładki z kolcami na buty lub wykonać ręcznie aerację widłami amerykańskimi – nakłuwając darń w odległości co 15-20 cm. Stosowanie tego zabiegu dobrze przygotuje twój ukochany trawnik do przyjęcia jesiennych nawozów, co wzmocni go przed zimą, aby był piękny przez cały rok, czego wszystkim życzę!

www.NastrojowyOgrod.pl