W naszych ogrodach, niezależnie od tego czy są one ułożone i wypielęgnowane, czy też podążają w bardziej naturalistycznych kierunku znajdziemy takie miejsca, gdzie poza pokrzywami i mniszkami lekarskimi, popularnie zwanymi mleczami nic innego nie chce rosnąć. Na ogół winna jest temu niedostateczna ilość światła. Często próbujemy zagospodarować te miejsca, ale po kolejnej nieudanej próbie porzucamy je i zostawiamy na pastwę chwastów. Nie róbcie tak, skorzystajcie z mojego doświadczenia i spróbujcie uprawiać tam rośliny, które dziś Wam przybliżę.

Na pewno większość ogrodników świetnie zna funkie, z łaciny zwane hostami (Hosta). Te wieloletnie byliny uwielbiają miejsca zacienione, a cała gama odmian o różnych kolorach i wielkościach pozwala na wykorzystanie ich zarówno w małych jak i bardzo dużych ogrodach czy parkach. Ich zaletą jest to, że urosną praktycznie wszędzie. Wadą… nie znam. No chyba, że za wadę przyjmiemy to, iż nie są zimozielone. Pamiętajcie, że hosty lubią wilgotne podłoże. Odmiany o zielonych, czy złoto-zielonych lub zielono-białych liściach urozmaicą każdy, nawet najciemniejszy zakątek ogrodu. Wiele odmian, szczególnie tych nowszych świetnie sobie radzi także w miejscach nasłonecznionych. Z doświadczenia wiem, że nawet te, które wolą cień poradzą sobie także w słońcu (poza tymi o niebieskich liściach). Warunkiem jest jednak duża ilość wilgoci. Hosty są bardzo łatwe w uprawie. Należy jednak zwrócić uwagę na nawożenie tych bylin. Lepiej trochę mniej nawozu, niż za dużo, bo funkie tego nie lubią. Jeszcze jedna niespodzianka. Te same odmiany funkii inaczej się wybarwią w miejscach nasłonecznionych niż te, które rosną w cieniu.

Hosty bardzo dobrze rosną pod koronami dużych drzew. Doskonale komponują się z zimozielonymi roślinami liściastymi (różaneczniki, pierisy japońskie, bluszcze) oraz z innymi bylinami, takimi jak żurawki czy zimozielone paprocie.

Żurawki (Heuchera) występują w setkach odmian o różnej kolorystyce liści. Potrafią być dość kapryśne, ale jeśli zapewnimy im dobre warunki uprawy odwdzięczą się wspaniałymi kolorowymi rozetami liści i drobnymi, dość niepozornymi kwiatami. Żurawki preferują miejsca półcieniste lub lekko nasłonecznione. Im ciemniejsze liście, tym lepiej poradzą sobie z niedostateczną ilością światła. Gleba powinna być żyzna, wilgotna lecz przepuszczalna o odczynie obojętnym. Byliny te źle reagują na zbyt wilgotne podłoże i wodę zalegającą w systemie korzeniowym. W łagodne zimy pozostają zimozielone. Nie zapomnijcie, żeby wczesną wiosną usunąć zeschnięte, bądź przemarznięte liście.

Zimozielone paprocie do niedawna można było spotkać jedynie w ogrodach botanicznych i… w Karpatach (w tym w Beskidach) oraz Sudetach! Do najbardziej znanych należy niewątpliwie języcznik zwyczajny (Asplenium scolopendrium). Ostatnie lata przyniosły znaczący wzrost popularności tych roślin wśród ogrodników. Coraz częściej w szkółkach czy centrach ogrodniczych można spotkać takie gatunki jak podrzeń nadmorski (Blechnum penna-marina), paprotnik szczecinkozębny Plumosum Densum (Polystichum setiferum Plumosum Densum), paprotnik japoński (Polystichum polyblepharum) czy Cyrtomium fortunei. Zimozielone paprocie preferują cieniste bądź półcieniste miejsca oraz żyzne, wilgotne lecz przepuszczalne podłoże.

Jeśli preferujecie rośliny wyższe, to polecam bluszcze krzewiaste. Niektóre osiągają nawet ponad 2 metry wysokości. Wyhodowano je z generatywnych (kwitnących) pędów bluszczu pospolitego czy kolchidzkiego. Polecam szczególnie odmianę wyselekcjonowaną z bluszczu pospolitego Woerneri, która widoczna jest na poniższym zdjęciu. Ma piękne, duże i błyszczące liście o sercowatym kształcie. Uważajcie jednak, gdyż wszystkie części bluszczu, szczególnie owoce dla ludzi są trujące. Niebieskie kulki (owoce) sprawdzą się natomiast jako zimowy, naturalny pokarm dla ptaków. Równie dekoracyjny jest bluszcz pospolity Ice Cream czy bluszcz kolchidzki Golden Ice Cream. Bluszcze dobrze rosną w próchniczym, żyznym, wilgotnym ale przepuszczalnym podłożu. Zasilamy je nawozem do roślin zielonych (http://www.victus.pl/nawoz-do-zywoplotow-i-krzewow-lisciastych-2w1.html ). Preferują miejsca półcieniste i cieniste, chociaż na słońcu też sobie radzą. Pamiętajmy jednak, że słońce świecące w bardzo mroźne dni na liście może je uszkodzić.

Wszystkie opisane wyżej rośliny świetnie się ze sobą komponują. Sprawdziłem to w moim Zimozielonym ogrodzie. Do rabat z bluszczami czy funkiami dodałem jeszcze zimozielone trawy. To turzyce, które preferują cień i półcień. W warunkach klimatycznych środkowej Polski lepiej nie sadzić ich w pełnym słońcu, gdyż w czasie mrozów, szczególnie późną zimą intensywne promienie słoneczne mogą uszkodzić ich liście. Im bardziej słoneczne miejsce, tym większe jest zapotrzebowanie roślin na wodę i wilgotne powietrze.

Turzyce, niezależnie od odmiany preferują wilgotne lecz przepuszczalne, kwaśne i żyzne podłoże. Rosną w kępach. Mają bardzo atrakcyjne, paskowane liście. Zależnie od odmiany są one biało-zielone, kremowo-zielone lub zielono-żółte. Turzyce należy zasilić wiosną, np nawozem POKON (http://www.victus.pl/nawoz-do-roslin-ogrodowych-2w1.html ).

W cieniu sprawdzą się także różne rośliny okrywowe. Pisałem już o nich wcześniej w artykułach, które znajdą Państwo tutaj http://idealnytrawnik.pl/porady/rosliny-zadarniajace-i-okrywowe-czesc-1/ , http://idealnytrawnik.pl/porady/rosliny-zadarniajace-i-okrywowe/

Zacienione lub półcieniste miejsce w ogrodzie nie musi być przekleństwem. Wystarczy dobrać odpowiednie rośliny i trochę o nie zadbać, żeby odmienić je w zielony raj.

`