Zastanawiasz się właśnie co to są te ekstra dodatkowe prace, które mogą sprawić dużą  różnicę.

Dodatkowa pielęgnacja

Jesienna toaleta

To jeden z sekretów przepięknego trawnika, jakie stosują super-profesjonalni ogrodnicy w Anglii, kraju znanym z wielowiekowej tradycji utrzymywania reprezentacyjnych trawników na dużych powierzchniach. Szkoda, że rzadko jest stosowany na trawnikach domowych, bo zaoszczędziłoby to wielu nieprzespanych nocy, a trawnikom zapewniło wiele dodatkowych powodów do trwania w zdrowiu i soczyście zielonym dumnym stanie.

Na czym polega ten sekret? Otóż, późną jesienią lub zimą należy trawnik posypać mieszanką odkwaszonego torfu i dolomitu. Niektórzy twierdzą, że także i piasku. W polskich warunkach ja tego nie polecam, ponieważ i tak mamy zwykle zbyt mało materii organicznej w glebie, zimy u nas ostrzejsze niż w Anglii, więc ziemia dłużej pozostaje zimna, co nie sprzyja ani wzrostowi, ani rozwojowi systemu korzeniowego.

Jeśli nie lubisz mchu w trawniku, ten zabieg pomoże się z nim uporać. Podnosząc pH gleby dzięki zastosowaniu dolomitu, spowodujesz, że mech zaniknie. Po mchu pojawią się brązowe placki, które trzeba będzie usunąć i nadsiać puste miejsca wiosną.

Późną jesienią, czyli kiedy? Może to być listopad, grudzień, a nawet styczeń lub luty. Nie przegap tej możliwości! To właśnie ten zabieg podnosi odporność trawnika.

Szczotkowanie

To po prostu lekkie przegrabienie trawnika przed koszeniem. Dzięki temu źdźbła trawy udaje się wyprostować, poruszyć, opadną ewentualne krople wody lub zanieczyszczenia utrudniające koszenie. Taki przeszczotkowany trawnik lepiej się kosi, równiej. Podobnie jak u fryzjera. Przecież fryzjer przed strzyżeniem zawsze wyczesuje pasma włosów, naciąga i dopiero wtedy gdy obcina jest przekonany, że osiągnie pożądany efekt. Dlaczego z trawnikiem ma być inaczej?

Nawożenie jesienne

Często jest niedoceniane, a czyni cuda. W tym celu użyj nawozu oznaczonego „do jesiennego nawożenia trawników””lub o niskiej zawartości azotu.

Pod żadnym pozorem nie używaj do tego nawożenia nawozu ogólnego. Na tym etapie wzrostu trawnika i o tej porze roku chcesz przede wszystkim zapewnić zdrowy rozrost systemu korzeniowego, czego konsekwencją jest większa odporność trawnika na choroby.

Czy jesteś czujny jak harcerz na warcie?  

Czujność, czujność i jeszcze raz czujność. Trzeba obserwować. Wnikliwie. Obserwować nieustannie. Nie odpoczywać. Wyciągać wnioski. I działać. Proaktywność i aktywność niech staną się twoją drugą naturą.

A jeśli zauważysz jakikolwiek problem, nie czekasz aż rozwinie się do rozmiarów pandemii i zniszczy zbyt dużo trawniku, tylko działasz. Zauważysz plamy, kręgi, dziwne łyse placki, cokolwiek, natychmiast ruszasz do akcji.

Konsultujesz ze znajomymi, na forach i w grupach ogrodniczych z jakim wrogiem przychodzi ci mieć do czynienia, jakiego rodzaju broń możesz zastosować i siup! Do roboty!

Czasami niewielkie problemy łatwo jest zwalczyć we wczesnym stadium, ale gdy się rozwiną, okazuje się, że ilość pracy i nakłady finansowe są dużo większe, niż mogłeśœprzypuszczać.

Przykład? Chwasty. Lub mech. Jak wiemy lepiej zapobiegać niż leczyć. Przykładem wspomniana wyżej jesienna toaleta, stosowana co roku pozwala na dobre pozbyć się mchu na cały letni sezon. Nie ma potrzeby doraźnego leczenia, jeśli dbamy właściwie o dobrostan trawnika.

Mam nadzieję, że najpierw ustalisz dobre podstawy czyli właściwy harmonogram prac dla swojego trawnika, a potem dodasz to niego kilka tych dodatkowych. To sprawi, że twój trawnik będzie wyglądał soczyście, zdrowo i oszczędzi bólu głowy w sezonie.

 

 www.NastrojowyOgrod.pl