Na całym świecie słynne jest angielskie powiedzenie „My home is my castle” – „Mój dom jest moją twierdzą”, czyli miejscem, gdzie chcemy utrzymać jak najwięcej prywatności. Doskonałym rozwiązaniem zapewniającym choć trochę prywatności w ogrodzie są żywopłoty. Co ważne są one nie tylko barierą chroniącą nasz ogród przed wścibskimi spojrzeniami przechodniów, ale skutecznie tłumią hałas spowodowany przez ruch uliczny. Osłaniają nas także przed kurzem. W wielu krajach popularne są żywopłoty formowane z krzewów czy drzew liściastych takich jak berberysy czy graby. Te ostatnie swoją sławę zawdzięczają ogrodom w podparyskim Wersalu. Niestety od jesieni do wiosny krzewy są bezlistne i nie spełniają swoich podstawowych funkcji. W Polsce wyjątkową popularnością cieszą się żywotniki (tuje) czy cisy lub bukszpany. Niestety dwa ostatnie gatunki rosną dość powoli. Tuje to relatywnie tanie i dosyć szybko rosnące krzewy. Czy jednak jest dla nich jakaś alternatywa? Czy można mieć w ogrodzie coś innego niż sąsiedzi? Otóż wszystko zależy od miejsca, w jakim będziemy sadzić żywopłot. Oprócz temperatur minimalnych, bardzo duży wpływ na prawidłowy rozwój roślin ma także rodzaj gleby, jej wilgotność, odczyn pH i nasłonecznienie. Nie bez znaczenia jest także to, czy dane miejsce jest zaciszne i osłonięte od mroźnych i wysuszających wiatrów, czy też palącego latem słońca.  Kupując krzewy, zwróćmy uwagę na informacje dotyczące ich pielęgnacji oraz preferowanego stanowiska.

Krzewy sadzimy w odległości ok. 50 cm od ogrodzenia. Przed posadzeniem należy je dokładnie podlać. Dołki przygotowane pod rośliny uzupełniamy odpowiednim dla danego gatunku podłożem i podsypujemy nawozem do żywopłotów lub do iglaków, w zależności od tego jakie gatunki sadzimy. Potem obficie podlewamy. Krzewy sadzimy dopiero gdy cała woda się wchłonie. Po posadzeniu należy je regularnie podlewać. Żywopłoty zakładamy wczesną wiosną, gdy ustąpią mrozy. Innym dogodnym terminem sadzenia krzewów żywopłotowych jest jesień. Najlepiej jednak zrobić to do końca września, żeby rośliny zdążyły się porządnie ukorzenić przed nadejściem mrozów.

Pamiętajmy, że zimozielone żywopłoty będą ozdobą naszych ogrodów przez cały rok! Oto polecane gatunki i odmiany.

Żywotnik zachodni

Bardzo odporny na mrozy i niekorzystne warunki atmosferyczne. Szczególnie polecane na żywopłoty są odmiany: Brabant oraz Smaragd. Preferują one gleby żyzne, wilgotne lecz przepuszczalne. Należy je sadzić w miejscach słonecznych lub półcienistych. Równie odporną odmianą jest złocistożółty Yellow Ribbon. Wymaga jednak miejsc nasłonecznionych. Źle znosi przesuszenie lub zasolenie gleby. Żywotniki można uprawiać na terenie całego kraju. Rośliny sadzimy co ok. 70-80 cm. Krzewy przycinamy wiosną oraz latem, nie później jednak niż do końca sierpnia. Regularnie zasilamy je nawozami do iglaków.

Cis pośredni

Jest odporniejszy na mrozy od cisu pospolitego. Szczególnie polecam odmianę żeńską Hicksii, która jest najlepsza na strzyżone żywopłoty. Rośnie dość szybko i ma wyprostowany i gęsty pokrój. Ponadto jest odporna na zanieczyszczenie środowiska. Polska męska odmiana Książe rośnie wolniej, ale ma gęsty i szeroki pokrój. Obie odmiany wymagają żyznej i wilgotnej gleby. Będą rosnąć zarówno w miejscach słonecznych jak i półcieniu i cieniu. Można je sadzić na terenie całego kraju. Sadzenie co ok. 50-70 cm. Cisy dobrze znoszą cięcie, które wykonujemy wiosną przed wypuszczeniem przez rośliny młodych pędów. Drugie cięcie można wykonać do połowy września. Owoce zawiązują się na żeńskiej odmianie i zimą są przysmakiem dla ptaków. Dla ludzi niestety są trujące!

Bukszpan wieczniezielony

W najchłodniejszych miejscach kraju (Suwalszczyzna) może przemarzać. Preferuje lekkie gleby od przeciętnych po zasadowe. Najlepiej rośnie w cieniu i półcieniu. Toleruje suszę, ale w okresie wzmożonej wegetacji połączonej z brakiem opadów i upałami rośliny należy regularnie podlewać. Bukszpany zasilamy wiosną nawozami przeznaczonymi specjalnie dla tych roślin. Mają one niską zawartość fosforanów. Po raz drugi zasilanie powtarzamy we wrześniu lub październiku stosując wtedy specjalny nawóz jesienny.  Bukszpan doskonale toleruje cięcie i formowanie, i jest idealną rośliną na żywopłoty czy różnego rodzaju obwódki. Najkorzystniejsze dla roślin jest cięcie przed rozpoczęciem wegetacji, na przełomie marca i kwietnia. Drugie cięcie wykonujemy w czerwcu. Miłośnicy formowania roślin mogą wykonać w sierpniu trzecie cięcie, ale nie jest ono konieczne. Sadzenie co ok. 50-60 cm.

Ostrokrzew meserveae

Ten liściasty zimozielony krzew zdobywa w Polsce coraz większą popularność. Jego uprawa możliwa jest na terenie całego kraju za wyjątkiem najchłodniejszych rejonów Polski. W chłodniejszych rejonach kraju należy go sadzić w miejscach osłoniętych od mroźnych i wysuszających wiatrów. Występuje w wielu odmianach, ale najbardziej popularne to męskie Blue Prince i Blue Boy oraz żeńskie Blue Princess, Blue Girl, Blue Angel i Heckenfee. Preferuje stanowiska półcieniste z lekko kwaśną, wilgotną i żyzną glebą. Rośnie dość wolno. Aby krzewy się zagęszczały niezbędne jest ich wiosenne cięcie, które wykonujemy przed pojawieniem się młodych przyrostów. Drugie cięcie można wykonać pod koniec sierpnia. Pomoże nam ono w formowaniu roślin. Odmiana żeńska wytwarza owoce, które zimą są przysmakiem ptaków. Krzewy zasilamy regularnie nawozami wieloskładnikowymi. Od końca sierpnia używamy nawozów jesiennychprzeznaczonych dla roślin zimozielonych. Sadzenie co ok. 50 cm.

Inne odmiany ostrokrzewów (np. ostrokrzew kolczasty) polecane są do sadzenia w cieplejszych rejonach kraju, na zachód od linii Wisły. Niektóre, takie jak Golden van Tol przetrwają jedynie w najcieplejszych rejonach Polski.

                                       

 Ostrokrzew kolczasty

Ostrokrzew Meserveae

                                                                              

Trzmielina pnąca

Z pozoru płożący, ale jak pokazuje nazwa również pnący krzew, który doda uroku każdemu ogrodowi. Jej odmiany Emerald Gaiety, Emerald’n Gold, Sunspot czy Silver Queen mają kolorowe zielonożółte czy zielonokremowe listki. Kiedy rośliny znajdą na swojej drodze podpory (siatka ogrodzeniowa, ściana, drzewo, mur) będą się po nich piąć tworząc zwarte żywopłoty. Doskonale nadają się na formowane obwódki. Sprawdzą się także jako rośliny okrywowe. Cięcie znacząco zwiększa zagęszczenie się krzewów. Są odporne na mrozy i można je uprawiać praktycznie w całym kraju za wyjątkiem najchłodniejszych rejonów Polski. Preferują miejsca półcieniste, ale poradzą sobie również w słońcu. Gleba powinna być żyzna i próchnicza. Trzmieliny znoszą czasowe przesuszenie, ale w okresie wzmożonej wegetacji i niskiego poziomu opadów należy je regularnie podlewać. Jeśli chcemy, żeby ładnie obrosły nam ogrodzenie z siatki czy paneli posadźmy je co ok. 40 cm.

                                           

  Trzmielina Emerald’n Gold

 Trzmielina Sunspot i Emerald Gaiety

Bluszcz pospolity

To znane aczkolwiek często niedoceniane pnącze. Odporne na mrozy, doskonale nadaje się do sadzenia w miejscach półcienistych i zacienionych. Podobnie jak trzmielina pnąca przyczepia się do podpór za pomocą korzonków przybyszowych. Doskonałą i wyjątkowo piękną odmianą jest bluszcz pospolity Woerner. Ma wyjątkowo duże liście z charakterystycznym unerwieniem. Preferuje gleby wilgotne o lekko zasadowym odczynie. Początkowo rośnie wolno, ale po ok. 2 latach jego roczne przyrosty dochodzą do 1 metra. Doskonale znosi przycinanie i wspaniale zarasta ogrodzenia z siatki czy paneli. Pnącze przycinamy wiosną przed rozpoczęciem wegetacji. Drugi raz można je ciąć w połowie lata. Nadaje się do obsadzania pergoli i altan. Rośliny należy sadzić co ok. 30 cm. Uwaga! Roślina jest dla ludzi trująca.

Bluszcz pospolity Woerner

Laurowiśnia wschodnia

To jeden z najpiękniejszych, ale i najbardziej wymagających krzewów żywopłotowych. Są jednak odmiany, które można z powodzeniem uprawiać w zachodniej Polsce (Wielkopolska, Pomorze, Dolny Śląsk czy Opolszczyzna – to m.in. Caucasicaczy Herbergii. W centralnej Polsce należy zapewnić im miejsce osłonięte od wczesnowiosennego słońca lub osłaniać je agrowłókniną. Nic im tak nie szkodzi jak połączenie mrozu i słońca. W cieplejszych rejonach kraju można je sadzić w miejscach półcienistych. Preferują gleby od lekko kwaśnych po zasadowe. Na uwagę zasługuje najbardziej odporna na mróz odmiana Otto Luyken. Rośnie ona jednak dosyć wolno i ma rozłożysty pokrój.

Laurowiśnia Caucasica

Ze swojego doświadczenia mogę Państwu polecić trzmieliny pnące, ostrokrzewy meserveae czy laurowiśnie w odmianach Herbergii i Otto Luyken. Mieszkam w okolicach Warszawy i krzewy te zimują u mnie bez problemów. Należy jednak dodać, że ogród jest w miejscu osłoniętym, a laurowiśnia Herbergii rośnie w zupełnym cieniu.